Wyniki konkursu literackiego „Pam-Pam w Teatrze Lalek"

2015-06-11

Konkurs literacki „Pam-Pam w Teatrze Lalek" wygrała Maja Szpanel, lat 11. GRATULUJEMY!

Dziękujemy wszystkim Dzieciom za nadesłane opowiadania. Macie wspaniałe pomysły. Piszcie i szlifujcie swoje talenty! Może w przyszłości wydamy książkę któregoś z Was? :)

A oto nagrodzone opowiadanie Mai Szpanel w oryginale:


Ciąg dalszy bajki „Pam-Pam w Teatrze Lalek", Maja Szpanel, lat 11. 

 

Królik zaczął płakać.
- Co ja teraz zrobię bez mojej Mai? – krzyczał Pam-Pam – To przez ciebie. Ta głośna muzyka wszystko zagłuszyła.
- Bardzo cię przepraszam - rzekł żółty zając. Cytrus zalał się łzami. 
Po chwili dwa zwierzaki siedziały na scenie i płakały. Pam-Pam z powodu złości na aktora i spędzenia nocy bez Mai, a zając z powodu utraty przyjaciela. Pierwszy przestał płakać Cytrus i powiedział:
- Pam-Pamie! – zawołał – Czy jeśli pomogę ci odzyskać Maię to mi wybaczysz?
- Tak. – odrzekł ponuro smutny królik.

 

Powróćmy na chwilę do zapłakanej jeszcze Mai. Dziewczynka bez swego przyjaciela nie mogła zasnąć. Postanowiła wymknąć się z domu. Spakowała w plecak: czekoladę, lemoniadę i karty do gry. Napisała też do mamy krótki liścik „Nic mi się nie stanie. Pa, pa”. Ubrała się w sukienkę i pantofelki, włożyła płaszczyk. Po cichu wyszła z domu. Maia popatrzyła na smutną uliczkę. Już chciała zawrócić, gdy spostrzegła jakiegoś potwora, który okazał się kotem. Jednak strach ma wielkie oczy i przerażona dziewczynka uciekła. Biegła i biegła nie mając pojęcia gdzie. Po chwili Maia naprawdę się przeraziła, bo zrozumiała, że nie zna okolicy. Usiadła na pieńku i myślała, co robić. Była mądra więc nie płakała, tylko przypomniała sobie, jaką trasą jechała razem z mamą do Teatru Lalek. Nie przypomniała sobie za dużo, ale przynajmniej wiedziała, w którą stronę iść. Wstała i podążyła ciemną, piaszczystą uliczką.

 

Tymczasem w Teatrze Lalek Cytrus i Pam-Pam robili wszystko, by czegoś się dowiedzieć. Weszli na górne foyer. Cytrus zapytał przypominającą wróżkę kukiełkę, która wisiała na jednej ze ścian.
- Przepraszam Amando, czy nie widziałaś małej niebieskookiej dziewczynki, która gdzieś tu była?
- Widziałam – odpowiedziała wróżka – Widzę ją nawet teraz. Właśnie ma zamiar tu przyjść, lecz zgubiła drogę. Szuka ciebie, mój Pam-Pamie.
- Skąd znasz moje imię? – zapytał zdziwiony. 
- Jestem wróżką. Wiem dużo różnych rzeczy – odpowiedziała, po czym zwróciła się do zająca: - Cytrynowożółty! Jeśli chcesz razem z tym królikiem odzyskać Maię, to wyjdźcie z teatru i poszukajcie jej po mieście.
- My nawet nie wiemy, gdzie jej szukać. No i drzwi są zamknięte – rzekł zając Cytrus.
- Mała powędrowała w stronę Starego Miasta. Co do tych drzwi, to pod schodami jest tajne wejście, które jest zawsze otwarte. A teraz wybaczcie, ale idę spać, bo zbudziliście mnie ze snu. Po tych słowach Amanda zasnęła.

 

 

Cytrus i Pam-Pam zrobili tak jak wróżka im poradziła. Znaleźli tajne wejście i szli sobie ciemnym korytarzem. 
- Skąd znałeś tą wróżkę? – zagadnął Pam-Pam.
- Tu w teatrze wszyscy wszystkich znają. Tak się cieszę, że nareszcie wyszedłem z tej garderoby i wychodzę z teatru – odpowiedział Cytrus. 
Szli i szli, aż wreszcie znaleźli się w nodze jednej z figur umieszczonych przed teatrem.
- Ych… . No dobrze, już jesteśmy na ulicy. Teraz musimy podążać w stronę filharmonii.
- No, tak. Ależ ten budynek jest duży! – zachwycał się Pam-Pam jednocześnie otrzepując się z piasku, na który przed chwilą się przewrócił. 
Królik podążał za swoim przewodnikiem. Po dziesięciu minutach marszu Cytrus powiedział do Pam-Pama:
- Usiądź na tej ławce. Idę kupić bilety na nocny autobus. Za pięć minut tu będzie - powiedział zając wyciągając zza ucha kilka monet. Rzeczywiście, po niecałych pięciu minutach na przystanek przyjechał autobus. Zwierzątka szybko wsiadły, Cytrus skasował bilety i usiadł obok Pam-Pama. Po chwili wysiedli niedaleko Wysokiej Bramy. Następnie przeszli pod nią i szli ulicą Staromiejską.

 

 

Podczas tej wędrówki gawędzili sobie przyjemnie. Pam-Pam opowiedział o życiu w Oxfordzie, a Cytrynowożółty o życiu w teatrze. Po drodze wstąpili na lody. Niestety rozczarowali się, ponieważ o godzinie czwartej wszystkie lodziarnie były zamknięte. Usiedli na jednej z ławek i rozmawiali na różne tematy.
Gdy tak sobie siedzieli, stracili poczucie czasu. Wybiła godzina szósta.

 

 

- O, nie! Już szósta! Za trzy godziny muszę być w teatrze – zmartwił się Cytrus.
- A ja za trzy godziny lecę do Oxfordu! Musimy szybko znaleźć Maię – zatroskał się Pam-Pam.
Teraz zając i królik biegali po wszystkich ulicach pięknego zakątka Olsztyna. Jednak nie cieszyły ich różnorodne pomniki i ciepłe słońce. Jak w tak krótkim czasie zdołają odnaleźć małą dziewczynkę. Po godzinie poszukiwań Pam-Pam powiedział:
- Nie dość, że ja się zgubiłem, to jeszcze Maia szukając mnie, też się zgubiła. Pewnie się boi. 
- A ja nie odnalazłem twojej przyjaciółki, więc mi nie wybaczysz – zasmucił się Cytrus.
- Już dawno ci wybaczyłem – pocieszył go królik – Tyle dla mnie zrobiłeś. Mogłeś przecież pozostać w teatrze porzucając mnie, a jednak tego nie zrobiłeś.
- To bardzo fajnie – ucieszył się zając, lecz zmienił swój nastrój przypominając sobie o zaistniałej sytuacji - Ja już muszę iść. Nie mogę spóźnić się na sztukę. Pójdę z tobą i zapytamy kogoś jak dojść do Teatru Lalek. Pójdziemy pieszo, może Maia tam będzie cię szukać.
- No, dobrze – zgodził się Pam-Pam prawie płacząc.
Podeszli do sceny przy bibliotece, gdzie siedziała jakaś dziewczynka.
- Przepraszam – zagadnął Pam-Pam – Jak dojść do … Maia??? Maia!!!
- Pam-Pam !!! – krzyknęła Maia i uściskała przyjaciela – Szukałam ciebie po całym Olsztynie.
- Ja ciebie też – szepnął Pam-Pam 
- Teraz musimy szybko wracać, bo pewnie mama będzie się o ciebie martwić – zwrócił się do dziewczynki Cytrus.
- Ojej! To ty? Z tego przedstawienia? – ucieszyła się Maia
- We własnej osobie – ukłonił się zając
Maia poczęstowała wszystkich lemoniadą i czekoladą, a następnie razem z Pam-Pamem wróciła autobusem do domu. Cytrus pojechał do teatru. 
Na widok całej i zdrowej Mai rodzice aż niedowierzali. Uścisnęli ją ze wszystkich sił.

 

 

Kiedy Maia przyjeżdża do Olsztyna, odwiedza Cytrusa. Zając zaprzyjaźnił się z innym nowym teatralnym zającem – Niebieskoczarnym (dla przyjaciół Jagodowy). 
Lecz Pam-Pam i Cytrus nigdy o sobie nie zapomną.

 

 

« powrót
NOWOŚCI
„Dzieje i kultura ziem pruskich" / „История и культура прусских земель"
2017-09-12
E-book poświęcony dziejom i kulturze ziem pruskich.
czytaj dalej »
Wzgórze Katedralne we Fromborku – harmonia wiary, sztuki i intelektu.
2017-08-16
Autorstwa ks. Jacka Macieja Wojtkowskiego to krótka historia dziejów Wzgórza Katedralnego we Fromborku.
czytaj dalej »
Ochotnicza służba strażacka w powiecie olsztyńskim (1945–2015). Historia – Tradycja – Organizacja
2017-05-16
Najnowsza pozycja dotycząca historii OST na ziemiach Warmii.
czytaj dalej »
ZAPOWIEDZI
Elementarz warmiński
2017-09-15
Już niedługo ukaże się wyjątkowa publikacja!
czytaj dalej »
Olsztyński Rocznik Konserwatorski
2017-09-15
Trzeci tom rocznika ujrzy niebawem światło dzienne
czytaj dalej »
WYDARZENIA
Spotkanie z prof. Istvánem Kovácsem
2017-05-19
24 maja (środa) godz. 16:00, Stary Ratusz WBP
czytaj dalej »
Spotkanie poświęcone postaci dr Zenobiusza Bednarskiego
2017-04-21
26 kwietnia, godz. 17:00, Izba Lekarska w Olsztynie.
czytaj dalej »
Pracownia Wydawnicza ElSet Elżbieta Skóra, ul. Lipowa 15, 10-065 Olsztyn
tel.+48 89 534 99 25, fax +48 89 534 07 85
Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania.
Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Tutaj znajdą Państwo dodatkowe informacje.
© Pracownia Wydawnicza ElSet • Projekt: ElSet, kamart • CMS coding: kamart.eu